Anatol Kaszczuk - apostoł Matki Bożej Różańcowej
Urodził się w 1912 r., jak mawiał, "jeszcze przed Fatimą", której później bez reszty poświęcił swe długie życie. Wychował się w Nowo-Święcianach, w miasteczku oddalonym 80 km od Wilna. Kiedy wybuchła II wojna światowa miał 27 lat. Jako oficer rezerwy artylerii trafił do obozu zagłady w Kozielsku. Był jednym z nielicznych cudem ocalonych. Paradoksalnie uratowało go odważne wyznawanie wiary, które zaimponowało szefowi obozu. Anatol Kaszczuk nie krył pobożności, został więc zauważony i wezwany na rozmowę. Stawką było życie. Nie tylko nie zaprzeczył, że wierzy ale nawet próbował przekonać rozmówcę. To tak zaimponowało sowieckiemu oficerowi, że udzielił mu pomocy. Kiedy znalazł się na wolności, złożył ślubowanie, że odnajdzie na mapie świata miejsce najdalsze od koszmaru Kozielska i tam zamieszka. Ale Matka Boża - mówił z uśmiechem - kazała mu wrócić bardzo blisko: do Lublina. Potem losy rzuciły go do Kanady, gdzie w 1944 r. uczył się pilotażu. Miał zostać pilotem wojennym. To właśnie tam wpadła mu do ręki książka o objawieniach fatimskich, która zmieniła na zawsze jego życie. Anatol zaczął codziennie odmawiać cały Różaniec, czemu pozostał wierny do śmierci. W grudniu 1945 r. po raz pierwszy zetknął się z nabożeństwem pierwszych sobót. Zafascynowała go obietnica, że Matka Boża pozwala uczestniczyć w Jej własnym rozmyślaniu nad tajemnicami Jezusa. Odkrył piękno tego nabożeństwa i stał się jego wielkim apostołem. Pozostał mu wierny do swej ostatniej pierwszej soboty. Wykorzystywał każdą okazję, by o nim mówić i do niego zachęcać.We wrześniu 1945 r. poświęcił się w niewolę miłości Najświętszej Maryi Pannie według rad św. Ludwika Marii Grigniona de Montforta, a po zakończeniu wojny postanowił zostać zakonnikiem. 6 września 1946 r. w Irlandii wstąpił do dominikanów. Wkrótce jednak mistrz nowicjatu poradził mu, by opuścił zakon św. Dominika, bo wymaga tego jego szczególne powołanie: "Twoją przełożoną musi być tylko Matka Najświętsza" - usłyszał.W maju 1947 r. rozpoczęła się jego przygoda z Legionem Maryi. Osobiście poznał Franka Duffa. Współpracowali do 1948 r. Na jego polecenie powrócił do Polski, by założyć Legion Maryi w naszej Ojczyźnie. Z zadania tego wywiązał się znakomicie. Zamieszkał w Lublinie, gdzie poznał mistyczkę Barbarę Kloss. Była ona jego duchowym przewodnikiem od lutego 1949 r. do lutego 1981 r. Od maja 1979 r. Anatol Kaszczuk organizował kongresy różańcowe. Towarzyszyły one wszystkim pielgrzymkom Ojca Świętego, przygotowywały jego podróże do Polski. Sam Anatol również wiele podróżował. Jego podróże sięgały aż do Filipin. Wszędzie składał świadectwo o mocy Różańca, znaczeniu nabożeństwa pierwszych sobót i o konieczności zawierzenia się Matce Najświętszej. Jego umiłowanym miejscem był Gietrzwałd. Po wyprowadzeniu się z Lublina zamieszkał w niedalekich Małdytach, by zawsze być blisko sanktuarium swej Różańcowej Pani.